Poki pamięć trwa…

W sobotę, 05 sierpnia, w uroczysku Hajki, w pobliżu miejscowości Eskowiczy, odbył się wiec żałobny  pamięci cywilów ziemi Nieświeżskiej, rozstrzelanych przez hitlerowców 75 lat temu — 5 sierpnia 1942 roku. Do liczby ofiar weszli przedstawiciele duchowieństwa i inteligencji ziemi Nieświeżskiej — kapłani, siostry zakonne, pracownicy, studenci, wojskowi, nauczyciele i inni.

W uroczystości żałobnej wzięli udział proboszcz parafii Bożego Ciała w Nieświeżu, dziekan dekanatu w Nieświeżu, kanonik kapituły Mińsko-Mohylewskiej diecezji ksiądz Piotr Szarko, ksiądz Kościoła św. Trójcy w Klecku Paweł Słuka, proboszcz parafii w Gorodzieji i Snowie Aleksander Witko, wikariusz z Nieświeża ksiądz Igor Mutruk, rektor kościoła św. Jerzego w Nieświeżu arcykapłan Eugeniusz Labyńko, prezes rejonowego oddziału Społecznego Zjednoczenia „Związek polaków na Białorusi” Jan Iwaszkiewicz, przedstawiciele władz miejskich i obwodowych oraz wierni parafii Bożego Ciała w Nieświeżu.

Wiele osób wie, a niektórzy pamiętają, jak w czasie II wojny światowej władze hitlerowskie prowadziły program germanizacji na ziemiach polskich, oraz ziemiach  byłych Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy. Zgodnie z programem,  duża liczba polskiej inteligencji została zniszczona. O tym mówił prezes rejonowego oddziału Społecznego Zjednoczenia „Związek polaków na Białorusi” Jan Iwaszkiewicz. Tragiczny los nie minął mieszkańców ziemi Nieświeżskiej. Została tu zgładzona prawie cała ludność katolickiego wyznania, ale często zdarzało się tak, że w grobie byli nie tylko katolicy ale i wielu prawosławnych

tekst: Neanila Lubaniec
tłum.: Halina Rublik

Dodaj komentarz