Grodno „Kaziuki” 2019

W tym roku  „Kaziuki” w Grodnie zgromadziły około 250 rzemieślników z Białorusi, Polski, Litwy i Ukrainy, to najwięcej uczestników, tego jarmarku różności , w porównaniu do  ostatnich lat.

Święto  tradycyjnie organizuje  Stowarzyszenie Publiczne „Związek Polaków na Białorusi” i Komitet Wykonawczy Miasta Grodno.

Tradycyjnie na handlowych wystawach znajduje się godna pozazdroszczenia różnorodność przydatnych artykułów domowych i mnóstwo pamiątek. A wszystko to nastrojowo,  w oprawie muzycznej , którą zapewniają, jak zawsze, twórcze, artystyczne zespoły z Grodna i gościnnie z Polski. Podczas ceremonii otwarcia jarmarku Wiceprezes Zarządu Grodno City Zoja Kulesza życzyła gościom i wszystkim uczestnikom by udało się  „nabyć” to co najważniejsze – dobry humor i zabrać ze sobą do wszystkich zakątków Białorusi, Polski, Litwy i Ukrainy.

– W tym roku główną innowacją  targów,  którymi tradycyjnie rzemieślnicy rozpoczynają swój rok i aktywną wymianę handlową, jest to, że trwa to dwa dni” – powiedział przewodniczący miejskiego oddziału  Związku Polaków na Białorusi w Grodnie, Kazimierz Znajdziński.  „Kaziuki” od dawna wpisały się w  integralną część tradycji kulturalnych Grodna. Ponadto podobne targi odbywają się w polskich miastach: Białymstoku, Augustowie oraz w Wilnie na Litwie.

Kazimierz Znajdziński

Ostatnio zauważalna jest tendencja coraz większego, w przededniu wiosny, zainteresowania targami w Grodnie przez  młodych artystów rzemiosła. Co roku nie tylko lista uczestników, ale różnorodność propozycji i komponent folklorystyczny wyraźnie się powiększa. Tak więc, na przykład, rzemieślnicy z regionu Stołbce, przybyli na targi nie tylko własnymi wyrobami rękodzielniczymi – lalkami, amuletami, ręcznikami i koszami z gontów sosnowych, które są produkowane głównie tylko w tym regionie Białorusi. Zespół folklorystyczny „Jabłonka” opowiedział i pokazał unikalny starożytny białoruski obrzęd pierwszego sadzania dziecka.

Goście jarmarku byli też świadkami obrzędu ślubowania i pasowania  młodych mistrzów rzemiosła- tradycja związana z kultem na cześć św. Kazimierza, patrona rzemieślników. Tym razem los młodego rzemieślnika z Orszy, Dmitra Tjapikowa, zależał od decyzji mistrza rękodzielnictwa ze Słonimia Nikołaja Jewchuty. Po ocenie przedstawionego przez młodego adepta swojego wyrobu z drewna , rzemieślnik otrzymał razy pasowania łyżką  po ręce, co oznacza jego przyjęcie do cechu rzemieślniczego.

W tym roku największa i najbardziej ambitna transgraniczna impreza  targów rzemieślniczych trwała dwa dni.

Foto: grodnonews.by

Dodaj komentarz